Adopcja wirtualna
Ewa M.
Mateusz T.
Sylwia B.
Elżbieta R.
wiek: około 10 lat
miejsce pobytu: hotel w Małopolsce
adopcja:
Natalia 793 040 057
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
 

28.03.2012
Starość niejedno ma oblicze...Alto pełen entuzjazmu i wigoru - szczególnie gdy widzi płeć piękną, przeżywa trudne dni...Zrośnięte kręgi kręgosłupa nie tylko wywołują ból, który wymaga podawania leków p.bólowych ale uciskają na nerwy odpowiadające za perystaltykę jelit. Alto kolejny raz miał ogromny kłopot z wypróżnianiem musi poddawać się kuracji Laksatraxem i zastrzykami wspomagającymi mikro krążenie w obrębie uciskanych nerwów...
To bardzo miły senior, a takie blokady pracy jelit stanowią poważne zagrożenie dla jego zdrowia i życia...spędzają sen z powiek opiekunów i wolontariuszy.
Cieszymy się że w hotelu nie brak zaangażowania i czujności w opiece nad Altem. Dziękujemy !
Niedawno udało się zaimplementować Chip hormonalny, przez pół roku powinna być poprawa w sprawie prostaty i posikiwania. Alto dzielnie zniósł zastrzyk wykonany grubą igłą (pokrytą środkiem znieczulającym). Został też zaszczepiony, a po wizycie pojechał z wolontariuszami na wycieczkę. Takie wycieczki doskonale poprawiają mu humor.
Mimo kiepskiego już słuchu, Alto jest zainteresowany światem wokół, każdy pretekst jest dobry do radosnego machania ogonkiem.

Aby starość Alta, miała jak najmilsze oblicze niezbędna jest państwa pomoc - zapraszamy do składania datków na seniora lub zakup Fundacyjnych gadżetów. Dziękujemy za okazane serce.

24.02.2012
Alto przeszedł badania. We krwi ma delikatnie obniżony poziom erytrocytów, ale za to hemoglobina na plusie, więc tutaj wszystko się równoważy. Wątroba i wszystkie organy w porządku. Ciężar moczu nadal utrzymuje się na niskim poziomie, ale wyniki się nie pogorszyły.
Czekamy na bardziej szczegółowe badania i jeśli wyniki będą dobre, Alto będzie zaszczepiony i dostanie chip.
Kręgosłup Alto jest bardzo zwyrodniały, liczne zwapnienia nie pozwalają na chodzenie po schodach lub inną, podobną aktywność.

Dziadziuś po wyjściu z boksu wyzwala energię, ciągnie, biegnie, załatwia potrzeby i węszy, węszy wszędzie.
U weterynarzy był bardzo grzeczny, spokojny, do czasu aż zobaczył suczkę Pani weterynarz Ogonek mu latał i nawet fantazja zaczęła go ponosić, bo ze stołu chciał sfrunąć do suni jak ptak.
Altocik tak bardzo się rozglądał w samochodzie, tak się cieszył z wycieczki...wolontariusze pojechali okrężną drogą by dać mu tę odrobinę radości.
Mamy poczucie że starość Alto powinna wyglądać inaczej. Ma zapewnioną troskliwą opiekę, ale nie ma człowieka na własność a bardzo tego potrzebuje. Potrzebuje miłości. W hotelu przygasa, zawija się w precla i przesypia samotność. Mimo zapewnienia pożywienia najlepszej jakości Alto traci na wadze. Wola życia wypychana jest przez smutek dzień po dniu, kawałek po kawałku. Zostało jej na tyle by w lepszych dniach łapać wiatr w żagle, był korzystać z wizyt wolontariuszki.
Chcielibyśmy zapewnić mu milszą - bliższą człowieka, bardziej radosną jesień życia. Pragniemy dla niego osobistego towarzysza, opieki, czułości...
"Samotność to taka straszna trwoga...ogarnia mnie, przenika mnie..."

Oddajmy 1% miłości dla Alto.

15.02.2012
W sobotę planujemy dłuższe odwiedziny w klinice weterynaryjnej. Alto przejdzie serię badań, zostana pobrane próbki materiałów do analizy, sprawdzimy stan jego organizmu. Dziadziuś jest już wiekowym boksiem, konieczne jest sprawdzenie stanu nerek, wątroby, kręgosłupa, który jest mocno zwyrodniały.

Prosimy o wsparcie finansowe diagnostyki Alto. Wpłaty można kierowac na nasze konto bankowe, koniecznie z dopiskiem "DLA ALTO".

14.01.2012
Alto nadal mieszka w hoteliku dla psów. Dziadziuś nadal jest bardzo wesoły, kontaktowy, bardzo zainteresowany człowiekiem i innymi psami, przyjaźnie i pozytywnie nastawiony. Miał niewielkie problemy z wypróżnianiem, ale szybka reakcja jego opiekuna oraz weterynarzy poskutkowała ogromną poprawą jego zdrowia. Alto odzyskał siły oraz humor.

Boksio poszukuje domu, takiego na starość, w którym będzie mógł wyspać się do woli, wyjść na spacerek i dostać michę pełną jedzenia. Alto potrzebuje domu bez schodów ze względu na zaawansowane zmiany w kręgosłupie, najlepiej z ogrodem oraz człowiekiem, z którym będzie mógł przebywać. Dziadziuś ma chorą prostatę, więc wymaga spacerów co ok. 2 godziny. Niestety jest zbyt stary na zabieg chirurgiczny, jednak wyjściem jest wszczepienie hormonalnego chipa - taki zabieg planujemy już wkrótce.

Alto nie jest wymagającym boksiem, nie jest typem sportowca, kocha spać, odpoczywać i bardzo lubi mieć przy sobie człowieka. Alto to wymarzony przyjaciel dla starszych osób, które jak on kochają leżenie, odpoczynek i spokojne życie.

10.01.2011
Alto to kolejny staruszek, który potrzebował natychmiastowej pomocy. W sobotę, 8.01.2011, otrzymaliśmy alarmującą informację o szkieleciku staruszku, który nie może czekać ani chwili dłużej w przytulisku, do którego trafił kilka dni wcześniej przywieziony z interwencji. I tym razem nie mogliśmy odmówić, decydując się na szybką pomoc dla staruszka. Alto trafił do kliniki, gdzie przejdzie badania. Ze wstępnych, sobotnich oględzin wiemy, że najgorzej miewa się jego kręgosłup. Spondyloza odcinka lędźwiowego i zwyrodnienia kręgosłupa sprawiają, że Alto porusza się tempem spacerowym i nie może do końca wyprostować kolan. Kiedy się kładzie najpierw składa przednie łapy, a dopiero potem tułów i zadek.
Alto jest w tej chwili najbardziej potrzebującym boksiołkiem w Fundacji. Niezbędny jest dom tymczasowy, który mógłby zaopiekować się staruszkiem. Gdyby taki dom znalazł się w Warszawie lub okolicy, mielibyśmy możliwość zagwarantowania Alcikowi zajęć rehabilitacyjnych, by złagodzić dolegliwości ortopedyczne. Może on śmiało zamieszkać w bloku (warunkiem jest winda) lub w domu, gdzie nie będzie forsował się na schodach.

Ponadto:

  • Alcik ma dwie brodawki, jedna na lewym kolanie, druga pod pachą. SA raczej niegroźne i z pewnością nie do zabiegu. Ryzyko narkozy jest zbyt duże w takim wieku,  mimo że - i tu dobra informacja, serce osłuchowo bez zarzutu, brzmi jak dzwon.
  • na rtg, przy okazji kręgosłupa lędźwiowego obejrzeliśmy jelita Alcika wypchane schroniskowym gruzem kostnym. Jak poradził sobie z konsumpcją kości, doprawdy nie wiemy, biorąc pod uwagę fakt, że zębów stałych zostało mu już klika,
  • stan uszu jest zadziwiająco dobry, są lekkie zaczerwienienia i zadrapania, ale na samych płatkach, po wewnętrznej stronie, a nie w małżowinie,
  • mieliśmy okazję zaobserwować sympatię Alcika do suczki, też bokserki, która w tym samym czasie była pacjentką kliniki. Był tak zaaferowany nowa znajomością, że z trudem dał się zaprosić do gabinetu lekarza :)

Bardzo prosimy wszystkich Państwa o wsparcie pobytu Alutka pod opieką Fundacji. Poza opieka tymczasową bardzo pomocna będzie jego adopcja wirtualna, dzięki której będziemy mieli środki na pokrycie badań i ewentualnych kosztów hotelowych, jeśli Alutek nie znajdzie domu tymczasowego. Już dziś serdecznie dziękujemy!

Fundacja Boksery w Potrzebie
ul. Zgrupowania Żmija 25/49
01-875 Warszawa
Konto bankowe:
87 1090 1870 0000 0001 0841 2247 (koniecznie z dopiskiem ALTO)

GALERIA