Bary
![]() |
| wiek: około 3 lata |
12.02.2012
Bary został adoptowany bezpośrednio ze schroniska :-) Obsługa i wolontariusze bardzo się cieszą, bo po tak długim pobycie w boksie - Bary wreszcie ma kochający i wspaniały stały dom! My również bardzo się cieszymy i trzymamy za gamonia kciuki :-)
13.01.2012
Barry trafił do schroniska ponad rok temu po wypadku komunikacyjnym.
Nikt go nie szukał, nikt o niego nie pytał. Został porzucony. Być może ktoś go wyrzucił z samochodu i pies biegając w olbrzymim szoku, poszukując swojego pana i auta wpadł pod inne.
Przypłacił to trwałym uszczerbkiem w swoim wyglądzie fizycznym, ponieważ ma lekko zdeformowane tylne łapy, co jednak nie przysparza mu bólu podczas chodzenia, stanowi jedynie defekt w wyglądzie.
Ale to właśnie ten defekt nie pozwolił mu przez ponad półtora roku znaleźć nowego domu. Nie ma się co dziwić, że większość adoptujących chce mieć piękne, rasowo wyglądające, młodziutkie psiaki, które pięknie będą się prezentować w ogrodzie lub na codziennym spacerze w parku.
Barry nie ma szans na adopcję, pomimo, że jego pychol przypomina boksera i cieszy się gdy tylko widzi znane mu twarze zbliżające się do jego kojca.
Nie ma szans na adopcję, pomimo swojego pięknego umaszczenia, którego może mu pozazdrościć niejeden rasowy pies.
Nie ma szans na adopcję, bo ma DEFEKT, bo jego tylne łapki są krzywe, co nie przeszkadza mu biegać i szaleć niczym szczeniak.
Nie przeszkadza mu być wpatrzonym w człowieka, choć troszkę zrezygnowanym, powoli tracącym nadzieję psiakiem, który naszym zdaniem zasłużył na wspaniały, dobry dom.
Barry powoli gaśnie w schronisku, jego smutne oczy wyrażają ogromną tęsknotę za domem, za własnym miejscem na ziemi, za swoim ukochanym panem lub panią.
Barry prosi o dom i czeka na cud....
Być może to Państwa serce otworzy się właśnie dla niego?
Polecamy.
Barry jest wykastrowany i gotowy do adopcji.
20.05.2011
Bary mix czeka w schronisku. Brązowy, z białymi znaczeniami, długi ogonek. Otrzymał piękne imię - Bary. Trafił do schroniska jeszcze w połowie 2010 roku. Pies był po wypadku, ale udało mu się dojść do siebie pod opieką schroniskowego weterynarza i wolontariuszy. Po urazie ma zdeformowaną postawę tylnych łap. Psiak jest bardzo przyjacielski i pozytywnie nastawiony i nie przejawia agresji ani w stosunku do ludzi, ani w stosunku do innych psów.
Może komuś z Państwa Bary skradnie serce i wkrótce stanie się pełnoprawnym członkiem troskliwej rodziny?
© Copyright 2010 Fundacja Boksery w Potrzebie - Wszelkie prawa zastrzeżone



