Wiek: ok. 6 lat

23.02.2012
Cudna Daizy zamieszkała w nowym domu :-) Jej właściciele nie mogli się doczekać na przybycie suni, teraz mają masę czasu i miłości dla suni :-) Powodzenia!

09.02.2012
Daizy potrafi zauroczyć. 
Daizy ma nadal brzydki kaszel, prawdopodobnie kenelowy, zasmarkany nos i... czyściutko w płucach, a to najważniejsze. Dostaje zastrzyki odpornościowe, coś na kaszel i antybiotyk. 
Dzielnie łyka tabletki, jeździ z wolontariuszką na zastrzyki. 
Po wyleczeniu przeziębienia będzie wysterylizowana i zaczipowana. 
W hoteliku nie ma z nią najmniejszych problemów; kochana, grzeczna, czysta...Bardzo łasa na pieszczoty. 
Daizy lubi trochę pobiegać na dworze, poprzytulać się do wolontariuszy i szybciutko uciec do swojego ciepłego kojca, tam jest po prostu cieplutko i wygodnie. 
Mała czarodziejka, czeka na swoją kanapę. A wolontariusze wróżą że może już niedługo los uśmiechnie się do niej i da dom wypełniony miłością. 

Zwracamy się z ogromną prośbą o wsparcie finansowe dla tej pięknej bokserki. 
Wystarczy ofiarowanie 1%podatku, drobna wpłata lub zakup cegiełki. 
Dziękujemy w imieniu Daizy oraz innych podopiecznych Fundacji Boksery w Potrzebie. 

31.01.2012
Dom to nie tylko ściany i dach. Dom to miłość,radość i poczucie bezpieczeństwa..Dom powinien być schronieniem.
Niestety, czasem dom to tylko ściany i dach, czasem dom zamiast miłości oferuje cierpienie.
Z tak zwanego domu Daizy została odebrana w wyniku interwencji TOZ.
Następnie TOZ przekazał ją pod opiekę Fundacji.
I tak zaczyna się nowy rozdział życia ślicznej Daizy.
Bokserka ma około 6lat, bardzo ładne umaszczenie i zgrabną sylwetkę. Jest łagodna i spokojna, karnie reaguje na polecenia. Jest jednak mocno przerażona, brak w jej zachowaniu typowego dla bokserów entuzjazmu. Brak wylewnej radości...
Daizy od wielu dni walczy z narastającą infekcją, podawany na kaszel i katar antybiotyk nie pomagał.
Wczoraj wolontariusze Fundacji przy okazji przewożenia do hotelu zabrali Daizy do weterynarza. Suczka dostała serię zastrzyków, w najbliższych dniach leczenie będzie kontynuowane.
Daizy przebywa w hoteliku gdzie ma zapewnione dobre warunki bytowe i właściwą opieką. Daizy jednak potrzebuje czegoś więcej niż ściany i dach. Daizy potrzebuje miłości, potrzebuje poczucia bezpieczeństwa by znów cieszyć się życiem! Przyjaciel potrzebny od zaraz.
Prosimy państwa o wsparcie w utrzymaniu i leczeniu tej pięknej bokserki.
Każda złotówka, każdy nawet drobny gest, każdy przeznaczony dla Fundacji 1% pozwala odmieniać smutny los boksera. 

Wpłaty prosimy kierować na nasze konto, koniecznie z dopiskiem "DLA DAIZY"

Fundacja Boksery w Potrzebie
Zgrupowania Żmija 25/49
01-875 Warszawa

Konto bankowe:
87 1090 1870 0000 0001 0841 2247

15.01.2012
Daizy, okolo 6-cio letnia boksereczka, została odebrana kilka dni temu z interwencji TOZu. Daizy miała "dom".... w mieszkaniu była często przywiązywana do pieca żeby nie przeszkadzać, albo to miejsce zamieniała na ciemną piwniczną komórkę. Była ewidentnie bita, na karku ma kilka śladów, tak jakoś dziwnie pasują do śladów przypalania papierosem... Potrafiła się zsiusiać ze strachu... . Nie wiadomo czy kiedykolwiek była szczepiona, w schronisku została zaszczepiona przeciwko wściekliźnie.
Kochana, lagodna do ludzi sunieczka. Nie wiadomo jeszcze co potrafi, do przypięcia smyczy siada, nie wiem jak chodzi na smyczy jak mija stres, czeka na pozwolenie czy można przekroczyć próg, reaguje na zakazy. Niechcący potrącilo ją odwiedzające małe dziecko, potem jak chcialo ją pogłaskać, to nie pozwoliła, polożyla się i powarkiwała ze strachu. Chyba nie jeździła samochodem, podczas jazdy panika, ale po 10 minutach mala wyraźnie się uspokoiła i grzecznie siadła. Wykazuje małe ADHD, ale może to jest tylko reakcja na zmianę warunków.
W schronisku przepełnienie i nienajciekawsze warunki, Pani Ola z TOZu wzięła ją do siebie. Niestety, nie do domu tylko do ocieplanej budy wyłożonej słomą; w domu jest zawsze przynajmniej kilka szczeniaków, w schronisku miałyby mniejszą szansę na przetrwanie. Na podwórku było trochę awantury z przygarniętym jamnikiem, głównie przy misce, ale jamol podobno kłótliwy... Jest szczuplutka, ale nie jest wychudzona.

GALERIA