Wirtualny opiekun- Monika Rusek
- Ewa i Kazimierz Wójcik
- Antonina Gałecka
- Elite Księgarnie Hiszpańskie
- Aneta Poczęta
- Jerzy Króliczek
03.10.2008
Historia Toro
Toro trafi do schroniska w sierpniu 2006. Od tego czasu dwukrotnie by adoptowany i oddawany z wymówką "agresywny".
W schronisku zaalarmowani pracownicy informowali zainteresowanych adopcją, że pies może sprawia kłopoty. Z tego powodu Toru spędził za kratami długie miesiące. Ostatnie zdjęcia jakie dostaliśmy od wolontariuszy w styczniu 2007 przedstawiaj psa wprawdzie nieszczęśliwego, ale zdrowego. Na początku maja uzyskaliśmy jednak informację, że Toro jest w tragicznym stanie. Okazało się, że ma tak niebywałą chorobę skóry, że trudno to sobie nawet wyobrazi.
Wiek: około 6 lat Miejsce pobytu: Klinika w Warszawie
Toro czeka na dom... |
|
Maj 2007 Po pierwszych badaniach okazało się, że Toro ma nużeńca. Psiak został pod opieką doskonałych lekarzy, a my zostaliśmy z nadzieją, e wróci do zdrowia. Lekarze z kliniki twierdzili, że jesteśmy na dobrej drodze. Przy ucisku skóry nie było już ropnego wycieku. Z pobranej ponownie zeskrobiny wynikało, e nużeniec nadal jest, ale i z tym damy sobie radę. Dr Dembele, znakomity dermatolog, by bardzo zadowolony z postępów leczenia. Szczególnie z powodu wygranej walki z ropnym zapaleniem skóry.
W tym czasie wolontariuszka opisywała Torcika tak: "Toru jest niemożliwy. Gadatliwy straszliwie. Cały szpital musi wiedzie ze przyszył do niego cioteczki i że wychodzi na spacer. Roztańczony, rozskakany. Miodzio boksio. Będzie śliczniutki jak wyzdrowieje, a te jego zdjęcia początkowe ze schroniska, kiedy jeszcze by zdrowy totalnie nie oddaj jego charakteru. Wygląda na nich jak zbój, a tak naprawdę liczne okrągłe oczki ciągle się śmieją."
Czerwiec 2007 Stan skóry Toro nadal wymaga specjalnej pielęgnacji, ale najważniejsze, że psiak może już zamieszka w nowym domu, bo nużyca nie zaraża.
03.10.2008 Toro nadal mieszka na SGGW. Nieustannie i cierpliwie czeka...
15.04.2009 Dzień za dniem upływa w stagnacji. Toro ma pełną miskę, opiekę weterynaryjną, suche, ciepłe posłanko i ludzi, którzy o nim myślą. Ludzi, którzy od wielu miesięcy starają się by Toro znalazł dom. Specyficzny dom - bardzo konkrety i z wyjątkowymi zasadami. Toro czeka...
Zimowy Toro |
|
|
25.09.2009 23 września był dniem wielkim. Wielkim i długo wyczekiwanym. Toro wyruszył w świat. Niedaleko, raptem 50 km od Warszawy, a jednak całe jego dotychczasowe życie zmieniło się w 100%. Toro zamieszkał w hoteliku, gdzie za przyjaciół ma m.in. konie i kozy. Ma też jeszcze jednego przyjaciela - swojego opiekuna. Opiekuna, który dał mu szanse na nowe lepsze dni...
Torciku - daj szanse swym nowym przyjaciołom! Trzymamy kciuki za twoją nową codzienność.
Hotelikowi bardzo dziękujemy!
Kontakt w sprawie adopcji: +48 793 040 057 nfreliszek@fundacja-bokserywpotrzebie.pl
|