09.10.2009 Pola to śliczna bokserka, ale też następne ledwo chodzące nieszczęście! Zdjęcia nie oddają tej masakrycznej rzeczywistości...
Do schroniska trafiła trzy dni temu z interwencji, błąkała się po ulicach. Sunia jest w takim stanie, że lepiej żeby właściciel się nie odnalazł - nie była pod dobrą opieką...
Schronisko widząc w jakim fatalnym stanie jest sunia i znając swoje skromne możliwości i warunki poprosili nas o pomoc. Teraz Polka jest już bezpieczna w klinice w Mikołowie, ale nie jest dobrze...
Pola jest bardzo zaniedbana i wychudzona, z trudem stoi, chodzi powoli, cała się trzęsie jak galareta, ma dziwnie przykurczone tylne łapki. Może to z wycieńczenia, a może skutek jakiegoś urazu np. potrącenia, pobicia...
Oprócz tego ma uraz oka, wygląda jak u Drago tylko w mniejszym stopniu, ma coś twardego w jamie brzusznej. Ma też dużo guzków i brodawek na całym ciele, łapki w bardzo złym stanie, a uszy ma tak przerośnięte, że nie ma dojścia do kanalików słuchowych, widać też, że rodziła wiele razy.
Schronisko zrobiło badania krwi i są fatalne.
Polka to malutka sunia wazy góra 20 kg. jest drobniutka, śliczniutka, słodka i kochana takie cudeńko. Ząbki ma białe i zdrowe, może na pierwszy rzut oka wygląda na starszą z powodu zaniedbania, ale w rzeczywistości nie jest starym psem.
Pola bardzo potrzebuje naszej pomocy. Naszej i Państwa. Bez pomocy finansowej nie damy rady sprawić, by Pola odzyskała siły i pewnie stanęła na własnych łapkach...
Jak stać się opiekunem wirtualnym POLI
Fundacja Boksery w Potrzebie Adres: 04-036 Warszawa, ul. Al. Stanów Zjednoczonych 32/280 Konto bankowe: 87 1090 1870 0000 0001 0841 2247 koniecznie z dopiskiem "POLA"
Wiek: około 5 lat Miejsce pobytu: Hotel dla zwierząt
12.10.2009 Pola miała dzisiaj endoskopię. Niestety nic nie udało się wyciągnąć, straszny śmietnik w żołądku. Oprócz drutu jakieś otuliny z pasztetów, worki, a wszystko to razem pomieszane i poszczepiane.
W czasie rozmowy z weterynarzem podjęta została decyzja o natychmiastowej operacji póki się jeszcze nie wybudziła. Wybór był taki, że z tym w żołądku nie przeżyje na 100%, na przeżycie operacji jakąś szansę miała...
Operacja się udała, cały śmieć wyciągnięty. Sunia już się wybudziła i wszystko jest ok. Problemy pozostały dwa - nerki i kręgosłup. Jeżeli nerki nie ruszą porządnie to nie ma dla niej szansy. Jutrzejszy poziom mocznika powie nam, czy jest poprawa czy nie...
Co do kręgosłupa to jest bardzo źle. Wczoraj Pola musiała dostać dodatkowe zastrzyki z rimadylem, żeby w ogóle móc się poruszać. Tak bardzo ją to bolało...
13.10.2009 Stan wciąż nie jest dobry... Od wczoraj stężenie mocznika i kreatyniny wzrosło do poziomu, w którym można uznać, że nerki nie pracują... Możliwe, że miał na to wpływ wczorajszy zabieg czy też raczej narkoza przy nim użyta. Pola jest pod kroplówkami.
Trzymajcie kciuki...
Pola jest spokojna, uwielbia spać, najlepiej z foką ... |
|
18.10.2009 Od kliku dni jest poprawa. Kreatynina i mocznik spadły, właściwie do normalnych wartości. Sunia wesoła. Nadal nie ma pewności co do kręgosłupa - tym lekarze będą mogli zająć się dopiero jak organizm Poli zacznie w miarę normalnie i stabilnie funkcjonować.
30.10.2009 Pola to istny anioł w ciele bokserki - w klinice jest bardzo grzeczna. Ma się nieco lepiej pod względem brzucha. Niestety kręgosłup wciąż nie jest w najlepszym stanie - Pola czasem, gdy jest zbyt ruchliwa, ma skłonności do zataczania się i nawet zdarzyło jej się przewrócić...
12.11.2009 Pola cały czas jest w klinice. Jej stan jest już stabilny - żołądek i nerki pracują normalnie. Pola czeka na kochający dom z właścicielem potrafiącym się nią dobrze opiekować, ponieważ przez kręgosłup nie będzie już szybko biegającą bokserką, a raczej stateczną i spokojną panią.
W tej chwili najważniejsze to znaleźć jej odpowiedni dom. Może Twój? Może Twoich sąsiadów? Znajomych? Spytaj - Pola bardzo tęskni za kochającym domem.
05.01.2010 Pola przeszła już kilka zabiegów. Jej stan jest stabilny. Pola jest po operacji, w czasie której zostało usunięte oko. Oko już się ładnie zarosło, co widać na zdjęciu. Na wynik histopatologii nadal czekamy.
07.05.2010 Pola niestety nie czuje się najlepiej. Kilka dni temu miała poważny atak padaczki. Po kolejnych badaniach okazało się, że dziewczynka ma guz na trzustce i cukrzyce...
Pola potrzebuje teraz wielu rzeczy by walczyć z chorobą... Potrzebna jest specjalistyczna karma, której koszt to ponad 250 zł. Wraz z opiekunką Pola jest codziennie praktycznie u weterynarza, a to dodatkowe koszty. Z Polą jest kiepsko, ale jednocześnie ma ogromną chęć walki o życie...
Apel Agnieszki - opiekunki Polci: "Kochani błagam o pomoc dla Poli - tyle już przeszła... Fundacja daje jej praktycznie od początku szansę na życie, otacza opieką jednak wciąż Polcia wymaga ponoszenia olbrzymich kosztów. Jeżeli ta jednooka istotka sponiewierana chorobą poruszyła Wasze serca proszę o wsparcie finansowe dla niej. Nie pozwólmy jej odejść..."
Kontakt w sprawie adopcji: +48 501 067 173 b.felux@wp.pl
|