Niko
| Adopcja wirtualna |
| Jadwiga P. |
08.05.2012
Niko- wcześniej dostrzegaliśmy jego cierpienie przez pryzmat sterczących kości, matowej sierści...wiedzieliśmy że wiele czasu spędził w odosobnieniu i było nam go żal.
Teraz Niko zewnętrznie wygląda dobrze, nie jest chudy, ma piękną miękką sierśc. Duszę jednak ma na wskroś zranioną, zdeptane psie serce, smutek wypisany w mętnym wzroku.
Świat jest zamazany i przerażający. Niko szuka przyjaźni i przewodnika. Niko szuka oparcia tak by poczuc się dobrze i bezpiecznie.
W czasie długiej wizyty wolontariuszki Niko pokazał się jako spokojny, sympatyczny kompan. Na hotelowym wybiegu, w przeciwieństwie do innych podopiecznych trzymał się z boku. W cieniu dosłownie i w przenośni. Pierwsza osoba jaką obdarzył zaufaniem to 6letni asystent wolontariuszki. Mały chłopiec wiedział jak postępowac z bokserem. Obaj byli dla siebie delikatni i czuli. Niko chętnie korzystał z pieszczot małej dłoni.
Niko jest spokojny i grzeczny. Nie wykazuje typowej dla boksera spontaniczności, radośc została w nim głęboko ukryta.
Nie lubi niespodziewanego, gwałtownego kontaktu - nawet jeśli miałby okazac się delikatny!
Priorytetową sprawą dla Niko jest zabieg oczu, dla zdrowia i komfortu psa musi zostac zoperowana trzecia powieka oraz po specjalistycznej diagnozie wykonany zabieg na zmętnienie spojówek.
Słabe widzenie i dolegliwości związane z nawracającym zapaleniem trzeciej powieki powodują złe samopoczucie psa, zagubienie, przerażenie wywołujące niekiedy reakcje obronne.
Niko wymaga specjalnego podejścia i traktowania, to bardzo trudny okres dla boksera. Po serii życiowych niepowodzeń przyszedł czas by podac mu pomocną dłoń, przyszedł czas na leczenie i rekonwalescencję które to staną się drogą do szczęścia.
Prosimy o wsparcie Fundacji w dążeniu do wypełniania życia Niko światłem i radością. Sprawmy by wyzdrowiał i znalazł swój dom, swą życiową przystań.
Niko potrzebuje dojrzałej przyjaźni człowieka, potrzebuje wiele zrozumienia i ciepła. Lekarstwem na zranione serce jest długotrwała przyjaźń i miłośc.
24.04.2012
Niko wrócił pod naszą opiekę i ponownie stał się naszym podopiecznym... Obecnie przebywa w klinice weterynaryjnej, gdzie w najbliższym czasie będzie obserwowany, przejdzie konieczne badania oraz będzie leczony. Wkrótce podzielimy się z Wami nowymi informacjami.
16.01.2012
Niko znalazł nowy dom :-) Taki najlepszy z możliwych! Dom, w którym zazna spokoju, miłości, dom, w którym wyleczą jego chore ciało i podniosą na duchu :-) Dom, w którym ten wyniszczony i zapomniany boksio dojdzie do siebie :-) Bardzo się cieszymy i czekamy na nowe wieści, już z prawdziwego DOMU!
08.01.2012
"Niko delikatnie, jakby z obawą stawiając łapy podchodzi do wolontariusza, delikatnie wyciąga łebek, szuka przyjaciela..."
Niko to piękny 5,5 letni, drobny bokser o miodowym umaszczeniu.
Nie wygląda jednak pięknie, pod napiętą poznaczoną odleżynami skórą widoczne są wszystkie kości, łuki żeber, poszczególne kręgi w kręgosłupie. Jest skrajnie wychudzony, ma odleżyny i wyłysienia. Mimo młodego wieku porusza się chwiejnie, niezgrabnie stawiając łapy. Wpada na niezauważone przeszkody.
Trudno uwierzyć że pod opiekę Fundacji przekazała go Klinika weterynaryjna.
Według relacji jaką otrzymaliśmy Niko trafił do nich rok temu jako gość hotelowy. Do września właściciele opłacali jego utrzymanie, później słuch o nich zaginął. Niko ma mieć schorzenia natury grzybiczej, dlatego cierpiał na biegunkę i tracił na wadze. Mieszkał w małym boksie który opuszczał dwa razy dziennie tylko w celu załatwienia potrzeb fizjologicznych.
Relacja budzi uzasadnione wątpliwości.
Od 4 stycznia Niko przebywa w zaprzyjaźnionej z Fundacją Lecznicy.
W pierwszych dniach nie zauważono biegunki ani poważnych problemów gastrycznych.
Pies musi zostać poddany szczegółowej diagnostyce, przed rozpoczęciem leczenia musi nabrać siły, odzyskać choć część utraconej masy ciała. Jeśli potwierdzi się, przedstawiona, diagnoza grzybicy niezbędna będzie specjalistyczna karma dzięki której leki nie uszkodzą trwale wątroby.
Trudności w poruszaniu się to wynik wyniszczenia, bezruchu oraz wady postawy. Zdiagnozowano również zaćmę,Niko bardzo słabo widzi. Poddany jest wstępnemu leczeniu niezbędny jednak będzie kosztowny zabieg - który przewróci psu wzrok.
Niko jest niezwykle spokojny i delikatny. Z ufnością podchodzi do człowieka, swą sympatią przede wszystkim obdarzając dziecko.
Zachowuje czystość w hotelowym boksie, z radością wychodzi na zewnętrzny wybieg.
Każdy na kogo Niko spojrzał choćby raz oddał mu serce.
Prosimy państwa o wsparcie Fundacji w zdiagnozowaniu i wyleczeniu tego pięknego boksera. Pragniemy przywrócić mu zdrowie, dobrą kondycję i zapewnić radosne, pełne słońca i przyjaźni człowieka życie.
Leczenie tak słabego organizmu wymaga czasu, uwagi oraz jest kosztowne. Każdy nawet najmniejszy datek ma znaczenie dla jego życia i zdrowia.
Wpłaty na konto fundacji, prosimy opatrzeć dopiskiem NIKO.
Fundacja Boksery w Potrzebie
Zgrupowania Żmija 25/49
01-875 Warszawa
Konto bankowe:
87 1090 1870 0000 0001 0841 2247
Co już zrobiliśmy:
Niko został umieszczony w bezpiecznym, komfortowym miejscu. Znajduje się pod opieką doświadczonego personelu weterynaryjnego.
Śpi w ogrzewanym boksie hotelowym, na przeciwodleżynowej macie.
Ma zapewniony ruch na świeżym powietrzu.
Dostaje karmę wysokiej jakości.
Pobrano materiały do badań i analiz.
Zbadano wzrok i zdiagnozowano zaćmę, poddano leczeniu.
GALERIA
© Copyright 2010 Fundacja Boksery w Potrzebie - Wszelkie prawa zastrzeżone



